Kapliczka Diego Armando Maradony – cel naszej wizyty w Neapolu

Neapol, Napoli – Drugie co do wielkości miasto we Włoszech. Potężna aglomeracja licząca ponad dwa miliony mieszkańców. Miasto niesłychanie brudne, ulice niezadbane, budynki w fatalnym stanie, ale to nic ponieważ mieszkańcy tej części Włoch są nieprawdopodobnie przyjaźni, mili i zawsze serdeczni. Przy zadziorności Włochów jest to prawdziwy ewenement. Jednak my nie będziemy opisywać jak wygląda życie w tym mieście, które jest nad wyraz zupełnie inne w stosunku do pozostałych włoskich miast.

Do Neapolu pojechaliśmy z misją ujrzenia na własne oczy legendarnej kapliczki Diego Maradony, który jest Bogiem dla mieszkańców Neapolu, a dla Maradony, Bogiem jest oczywiście Che Guevara, stąd na Przystanku PRL ta wyjątkowa wizyta.

Kapliczka Boskiego Diego…

Słynna kapliczka Diego Maradony, która znajduje się na zabytkowym trakcie Spaccanapoli, miejscu gdzie roi się od kupców, handlarzy czy sprzedawców pamiątek. Ciekawostką na pewno jest fakt aby zrobić zdjęcie tego kultowego miejsca należy zamówić kawę u właściciela kawiarni, w której na co dzień jest zawieszona kapliczka. Koszt jest symboliczny i wynosi zaledwie 1 euro.

Zadając sobie proste pytanie… Czy Maradona był najlepszy??? Najlepszy? Być może…, ale z pewnością był najwybitniejszym piłkarzem w dziejach globu!!!

Uliczka San Biagio Dei Librai i Bar, w którym mieści się kawiarnia z kapliczką Boskiego Diego. To miejsce kultu dla wszystkich fanów Wielkiego Geniusza football-u.

SSC Napoli…

Stadion San Paolo, na którym swoje mecze rozgrywa drużyna Società Sportiva Calcio Napoli

Obiekt bardzo charakterystyczny dla włoskiego piłkarstwa. Stadion z niewyobrażalnym klimatem dla prawdziwych fanatyków. Typowy obiekt piłkarski, który pokazuje magię piłki nożnej. Takich obiektów niestety już się nie buduje…

Kult Napoli i Diego Maradony…

Wszechobecne postery, koszulki, wycinki z gazet to namacalny dowód, że wszystko kręci się wokół Napoli, a Maradona jest tutaj prawdziwym ”Boskim Stwórcą”, i tak od ponad trzydziestu lat.

“EL DIEGO”, i to jest odpowiednie zaakcentowanie naszego kolejnego reportażu, śladami tamtych lat…