radioPonoć byliśmy ”najweselszym barakiem obozu socjalistycznego” i na pewno nie bez powodu.

Rozrywka w PRL-u dawała niespotykanie wiele radości… radości szczerej, którą wspomina się po dziś, dzień.

…Wspólna odbudowa naszej pięknej stolicy, mecze Polaków przed jednym telewizorem, wczasy ”pod gruszą” fundowane przez zakłady pracy, kosze wiklinowe na plaży, których na próżno dzisiaj szukać, niezapomniane dyskoteki, kiermasze, kolorowe pochody, saturatory, kufloteki.

Przeżyjmy to jeszcze raz…

Weselmy się, bawmy się…

…czyli uroczystość ślubna w PRL-u… Szare garnitury, kolorowe garsonki, lśniące meble, telewizor Neptun w drewnianej obudowie z radziecką porcelaną i polskim szkłem…

Baczność… Ku chwale ojczyzny Panie pułkowniku…

Służba wojskowa była obowiązkowa, w końcu byliśmy wojskową potęgą…

Jednak o wojsku przecież nie będziemy pisać, dlatego popatrzcie na fotografie…:-)

A pan Pułkownik leży, nadzoruje i nogi prostuje

… natomiast po wypoczynku wojsko nadzoruje!!!

(na zdj. jeszcze w stopniu podpułkownika)

Koszary to nie tylko służba, ale i wspólne polowanie

Domowe potańcówki, kawiarenki, spacery…

…tak właśnie spędzaliśmy wolny czas…

Na potańcówkach i prywatkach…

Dobra potańcówka to tańce i przytulańce…

W kawiarenkach, na spacerze i wolnym powietrzu…

Historia pewnego zdjęcia…

Co byśmy nie powiedzieli o tej fotografii to za każdym razem epatuje z niej niezrozumiała magia. Pewnego dnia przechadzając się po lesie spotkaliśmy na swojej drodze prawdziwe “deja vu”…

Może marka samochodu się różni, ale jakże zjawiskowo podobna. To jest właśnie “deja vu”. Mogliśmy chociaż na chwilę poczuć magię tamtych lat i to, co czuli Ci piękni, młodzi ludzie z fotografii powyżej. Prawdziwa wolność, radość, młodość… Jednym słowem szczęście…

Sesja zdjęciowa w plenerze…

Szkolna wycieczka w górach… Jesteśmy dorośli, chociaż mamy naście lat……

Pieszo…

Na rowerach oraz w lesie przy ognisku…

Na wodzie… i spływ kajakowy zaliczony… obywatelski obowiązek też… 

Przed rozrywką i relaksem, trzeba spełnić obywatelski obowiązek, który przybierał różne formy

W ciszy domowego ogniska…

Telewizorek, oczywiście w czarno-białym kolorze, radyjko naturalnie na falach mono, szydełkowanie i najważniejsze… wychowywanie dzieci aby wyrosły na porządnych i godnych obywateli w duchu demokracji ludowej…

W pracy…

Chciałoby się powiedzieć… ”Czy się stoi czy się leży 2000 się należy”…

Beztroskie dzieciństwo…

Dzisiaj zamiast rozwijać się fizycznie czy intelektualnie, nasze dzieci rozwijają się wirtualnie, spędzając całymi dniami przy komputerze czy na “playstation”…

…a wtedy nie było ani komputera ani konsoli do gier… Sami musieliśmy wymyślać sobie gry i zabawy…

I wymyślaliśmy…

I na pewno nudno nie było…!!!

Najmłodsze lata…

Jak widać po minie szczęśliwego Ojca, czasem wychowywanie dzieci bywało niebywale wyczerpujące… Nawet w PRL-u…;)

Świątecznie i Karnawałowo i niezapomniane przebieranki…

Były niezapomniane pomarańcze z Holandii i USA i była też wiara w prawdziwego ”Gwiazdora”…  Jednym zdaniem prawdziwe święta… Chyba każdy tęskni za taką prawdziwą atmosferą jaka powinna towarzyszyć przy każdych świętach Bożego Narodzenia.

 

…Nie można także zapominać o karnawale i przebierankach, które w tamtym czasie były nieodłączonym elementem każdej zabawy szkolnej przed czy też po świętach…

W domu…

Na podwórku…

…a także atrakcje w szkole i poza szkołą…

Jedziemy na wakacje…

Nad morzem…

…i w górach…

U fotografa… czyli zdjęcia dla dziadków…

…Dmuchana krowa, dmuchany kaczor. Niby nic, a już atrakcja…

Zdjęcia dla dziadków przesłodkie są… ale to i tak przed pierwszym szkolnym dzwonkiem nie uchroni…

…i do dokumentów…

Te zdjęcia zostały wykonane w każdej dekadzie, które przechodziło przez okres Polski Ludowej. Patrząc na te fotografie możemy jasno stwierdzić, że moda w dzisiejszych czasach niewiele różni się od tej, którą mamy dzisiaj, a i same zdjęcia są niemal identyczne do tych, które pstryka nam fotograf do ważnych dokumentów, właśnie do dzisiejszego dnia.

Zielone pomarańcze czyli PRL dla dzieci i nie tylko…

To tytuł książki dotyczącej życia w PRL-u, którą napisała Aneta Górnicka-Boratyńska.
Opisuje swoje własne doświadczenia, a przede wszystkim wspomnienia z życia w PRL-u, i są to prawdziwe, życiowe, normalne sytuacje, które miał każdy z nas w tamtym okresie. Zarówno dorośli, jak i Ci którzy byli jeszcze dziećmi na przełomie lat 70-tych i 80-tych.
Warto dodać, że autorka nie wstydzi się historii PRL-u bo od tego nie uciekniemy, jeśli piszemy o PRL-u.
Oprócz pojęcia, skąd się wziął PRL wystarczy tylko wspomnieć Pomarańcze na Boże Narodzenie, Pewex czyli kraina czarów i marzeń, Kino domowe z rzutnika, Nasze kolekcje, a więc co zbieraliśmy z zapartym tchem, Ulubieni bohaterowie, ZPT(zajęcia plastyczno-techniczne), podwórko i totalny brak nudy.

Te i inne historie i historyjki poprzedzone prywatnymi zdjęciami z nietuzinkowym opracowaniem graficznym Bohdana Butenko można znaleźć w tej niepowtarzalnej książce.

Jeśli ktoś chce sobie przypomnieć dzieciństwo i powspominać, koniecznie powinien zajrzeć do tej skarbnicy.

Dla tych, co chcieliby poznać PRL, ale od tej dziecięcej strony to tylko ”Zielone pomarańcze”. Magiczna książeczka prezentująca nasze wesołe i śmiało możemy powiedzieć piękne dzieciństwo.

Młodość w Kraju demokracji ludowej, odpoczynek w demokratycznym Państwie…

Osoby, które przepracowały najwięcej lat w PRL-u to nasi Rodzice czy Dziadkowie. Teraz zasłużenie odpoczywają, wprawdzie nie mogą liczyć na wygórowane emerytury, ale za to potrafią pięknie odpoczywać.

Prezentujemy wyjątkowe fotografie, jak nasi Staruszkowie pięknie odpoczywają na świeżym powietrzu.
Zdjęcia są wynikiem naszych podróży, których odbyliśmy sporo w ostatnich kilkunastu latach.

Gdańsk – Zaspa, okolice pobliskiego Mola i gra w karty…

Partyjka szachów na Krymie

Lato w pełni!!! Gry karciane, szachy, warcaby… Odpowiednio, zakamarki Bydgoskiej starówki oraz deptak w stronę mola w Gdańsku…

Wrześniowe, późniejsze po południe. Nadchodzi nieubłaganie “złota polska jesień”, która absolutnie nie przeszkadza przy intelektualnych rozrywkach.

Nastała jesień, czekamy na rozpoczęcie sezonu, a przede wszystkim, na wspaniały widok staruszków, którzy pięknie się prezentują i pięknie odpoczywają…

obraz_kontrolny