Aparat telefoniczny RWT czyli nazwa producenta-Radomskiej Wytwórni Telekomunikacyjnej, model aparatu z lat 70-tych oraz kultowy model lampki na biurko, która była wykorzystywana niemal w każdym miejscu. W domu, jak i w urzędach publicznych, przez cały okres Polski Ludowej.

Gry i zabawy… Dla ciekawskich ten gadżecik z logo XXX-lecia PRL, to strugaczka, dzisiaj powszechnie nazywana temperówką. Souvenir z gwiazdą, to wietnamska, rozgrzewająca maść tygrysia – najlepsza na bolące stawy oraz mięśnie.

Szachy kieszonkowe wyprodukowane w Dniepropietrowsku w czasach Związku Radzieckiego. Idealne na wyjazd wakacyjny lub na posiedzenie w chłodne, zimowe wieczory. Piękne, unikatowe. Po prostu cudo.

Na zdjęciach Bałałajka, dla niewtajemniczonych, rosyjski instrument muzyczny, mówiąc prościej, rodzaj mandoliny o trzech strunach, zdobiona ludowym ornamentem.

Natomiast poniżej, zdjęcia przedstawiają radziecką rakietę do tenisa z lat 80-tych oraz płytę winylową Bułata Okudżawy, którego ballady cieszyły się w czasach jego twórczości, ogromną popularnością.

W dzisiejszych ”kolorowych” czasach dominuje plastik i rzucające się w oczy pstrokate kolory, ale kiedyś w garderobie wieszaliśmy odzież na nieco innych wieszakach, ale to nie były zwykłe wieszaki. Tylko stylowe, mające różne kształty, wykonane z drewna. Mimo wszystko zdecydowanie bardziej gustowne niż te plastikowe z  przysłowiowej IKEI. Zapewne w wielu domach chowają się jeszcze po kątach starych szaf, piwnic, w spiżarniach czy komórkach…

Radzieckie wyroby wykonane z kryształu były ozdobą meblościanek w wielu polskich domach oraz pewnym synonimem luksusu.

Samowar oczywiście produkcji radzieckiej bo właśnie wcześniej ZSRR, a dzisiaj Rosja jest narodem samowarów. Podpowiemy tylko, że herbata z takiego samowaru smakuje wyśmienicie, najlepiej podczas podróży lub biesiady. Warto dodać, że do dzisiejszego dnia herbata z samowaru jest podawana w każdym sypialnym pociągu na terenie państw byłego Związku Radzieckiego. Ta tradycja przetrwała do dziś. Nie mówiąc już, że moda na samowar niedawno została reaktywowana. Na zdjęciach model z lat 60-tych.

Był samowar to musi być czaj i to jaki. Gruziński Czaj “Ekstra” pamiętający czasy Związku Radzieckiego z gruzińskiej fabryki imieniem Towarzysza Lenina.

Kiedyś takie obrazy zdobiły nasze ściany. Dzisiaj jeśli jeszcze wiszą na ścianach to głównie zdobią klatki czy korytarze bloków, w których mieszkamy. Jednak patrząc na te dzieła z trochę innej perspektywy i cofnąć się w czasie, jakie były meble, wykładziny, wersalki to jednak wyglądało to całkiem nieźle i na pewno miało swój niepowtarzalny urok…

ZSMP…

ZSMP, Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej. Młodzieżowa organizacja jak i przybudówka partyjna Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Nie wchodźmy jednak w politykę. Popatrzmy lepiej na pamiątki po ZSMP.

Sympatyków Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej było tak samo wielu jak ich zagorzałych przeciwników. Transparent z logo ZSMP to już niemal zabytek klasy zerowej. Wykorzystywany głównie w pochodach 1-majowych lub innych świętach państwowych jakie odbywały się w Polsce Ludowej.

Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej jak każda, poważna organizacja miała swój statut. Na zdjęciach statut ZSMP w nowym wydaniu z lakierowaną, elegancką okładką. Wydany pod koniec lat 90-tych.

W. Klimaszyn, 1945r.

Odznaczenia, medale, przypinki, znaczki… zarówno te wojskowe, polityczne, jubileuszowe, jak i sportowe czy z herbem danego miasta… Do wyboru, do koloru… Poniżej plakat zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej tj. II wojny światowej, z oryginalnym Orderem Wojny Ojczyźnianej II klasy(potocznie nazywany srebrnym). Nad plakatem, znaczki z okazji 65-tej rocznicy zwycięstwa Związku Radzieckiego w II wojnie światowej oraz repliki Orderów Wojny Ojczyźnianej, zarówno pierwszej(złoty), jak i drugiej(srebrny)klasy.

Barowo…

W dzisiejszych, współczesnych czasach wszystko jest powielane i kopiowane. Wiele miejsc jest tak do siebie podobnych, że trudno dostrzec jakąś różnicę. Dlatego tak tęsknimy za klimatem tamtych lat.

Część z Was chciałaby jeszcze raz cofnąć się i napić się piwa w dobrej kuflotecę, a inni w ogóle poczuć smak i liznąć choć troszkę tamtych czasów.

Na zdjęciach kilka kultowych rekwizytów, które były codziennym asortymentem barów, knajp czy klubokawiarni…

Pepsi Cola w szklanej butelce(na zdj. w krzywym zwierciadle), tego smaku się nie zapomina. Dzisiaj, Pepsi serwowana jest w plastikowych butelkach, co po odkręceniu nakrętki napój traci całą konsystencję, i tym samym smak. Na próżno, w sklepach można szukać szklanej butelki tego najbardziej znanego napoju na świecie.

Ciekawostką jest, że w PRL-u Pepsi Cola była sprzedawana tylko na Wybrzeżu. Coca Colą można było ugasić pragnienie jedynie w socjalistycznej stolicy, w Warszawie.

Dancingi w PRL-u cieszyły się dużą popularnością wśród obywateli. Ważnym elementem wystroju każdego stolika była lampka podkreślająca romantyczny i mroczny charakter restauracji. I większe szanse na poznanie, drugiej połówki.

Nieczynna kawiarnia nieistniejącego już hotelu “Powiśle”, który należał do Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej(KC PZPR). Piękny, modernistyczny budynek zdobiony socrealistycznymi mozaikami. Ten prawdziwy rytm socrealistycznej architektury, od kwietnia 2017 roku znajduje się na liście rejestru zabytków jako perła modernistycznego stylu.

Wartym dodania jest fakt, że w PRL-u można było ugasić pragnienie na wiele sposobów, ale bez syfonu i oranżady nie byłoby po prostu Polski Ludowej. Dalszy komentarz jest oczywiście zbędny…

Był dym, były zapałki… i to niebylejakie…

O ile, zakaz palenia tytoniu w miejscach publicznych obowiązuje od niedawna, w PRL-u natomiast kopciło się właściwie wszędzie. Z jednej strony słusznie bo jakiekolwiek zakazy są zawsze złe. Jednak nikt nie ma zamiaru propagować palenia tytoniu. Ważne też jest, czym odpalano, a odpalano nie byle czym. Zapałki, a dokładnie pudełka od zapałek miały wymiar zarówno artystyczny, jak i propagandowy, przypominający chociażby ważne wydarzenia w Rzeczypospolitej Ludowej. Także nawet dymek, miał w sobie ducha socjalizmu.

Palenie szkodzi zdrowiu, ale papieroski na Przystanku PRL muszą być, chociaż jedna paczka. Grunwaldy i edycja z początku lat 60-tych, które były produkowane przez Wrocławską Wytwórnie Papierosów. Może nie były to zachodnie Camele, ale dymka z takiej paczki nie mógł odmówić żaden Oficer czy wysoko postawiony, partyjny Towarzysz.

Wojskowo…

Kiedyś to było wojsko… Prawdziwe wojsko, znacząca liczebność żołnierzy i wojskowych oraz uzbrojenie na wysokim poziomie. Pod koniec lat 80-tych, polskie wydatki wojskowe to 15,7 mld dolarów amerykańskich oraz liczebność armii na poziomie 430 tys. żołnierzy.

A dzisiaj… Niby jest armia zawodowa, ale tak naprawdę jej nie ma… Nie ma tradycyjnego poboru do jednostki, a więc i szkolenia wojskowych też nie ma. Uzbrojenia nie ma, bo być nie może skoro nie ma jakiegokolwiek przemyślanego planu finansowego dla polskiej armii.

Warto dopowiedzieć, że w PRL-u każdy wojskowy był poważany, a obywatele dumni. Współcześnie, żołnierze zawodowi wracający z misji pokojowych to zabójcy lecący na kasę, a po służbie pozostawieni sami sobie i bez jakiejkolwiek opieki ze strony Państwa. Smutne to, ale niestety prawdziwe. Takie, dziwne czasy…

Na ten temat moglibyśmy pisać wiele, ale nie chcemy ingerować w politykę.

Na początek Fakty-Wydarzenia, miesięcznik Socjalistycznego Związku Młodzieży Wojskowej wydawany przez Zarząd Propagandy i Agitacji Głównego Zarządu Politycznego Wojska Polskiego. To Młodzieżowe pismo z racji nazwy może kojarzyć się niezbyt pozytywnie, ale to tylko pozory. Fakty-Wydarzenia na tamte czasy prezentował bardzo wysoki poziom. W całości kolorowa stopka, wiele zdjęć, mnóstwo ciekawych reportaży dotyczących każdej dziedziny życia, historycznej i bieżącej polityki, informacji z Polski i świata i oczywiście mnóstwo nowinek prosto z wojska. To był z pewnością magazyn, który był dla każdego młodego, przyzwoitego człowieka, którego interesowało otoczenie, te bliższe i te dalekie.

A dla nutki przypomnienia, gadżety wojskowe z okresu potęgi naszej armii… Komentarz jest po prostu niepotrzebny…

Okrągła 25 – rocznica powstania Układu Warszawskiego. Kultura i obronność wojskowa przed wrogami Ojczyzny w pełnym zestawieniu…

Narzuta ”Jednostki Obrony Wybrzeża”, a dokładnie Pomorskiego Okręgu Wojskowego

Książkowa pozycja pod tytułem “Ludowe Wojsko Polskie” z 1965 roku opowiadająca o dziejach oręża i walkach wyzwoleńczych w służbie Ojczyzny w czasie II wojny światowej. Autor skupia się również na współczesnej kondycji Wojska Polskiego, dwadzieścia lat po wojnie. Wydawnictwo, Książka i Wiedza.

Robotnicy na sztandary…

Takie “chorągwie” powinny być w każdym domu dobrego Towarzysza czy wzorowego Pioniera. W pierwszej kolejności flaga Związku Radzieckiego prezentowana razem z chorągiewką. Druga pozycja to flaga Białoruskiej Republiki Związku Radzieckiego. Warto zwrócić uwagę na białoruski ornament ludowy.

Rada Ochrony Pomników Męczeństwa…

Pomnik Rady Ochrony Pomników Męczeństwa z charakterystycznymi dla siebie symbolami, znajdujący się w Kołobrzegu i przypominający o miejscu ważnym dla polskiej historii

Rada Ochrony Pomników Męczeństwa, organizacja działająca przez prawie cały okres Polski Ludowej. Zajmująca się kultywowaniem pamięci walki i męczeństwa narodu polskiego, a także miejscami martyrologii na ziemiach polskich. Dbała również o pomniki czy kamienie upamiętniające osoby lub wydarzenia związane z naszą historią. Rada Ochrony Pomników Męczeństwa została utworzona na mocy ustawy sejmowej z 2 lipca 1947r. i tak funkcjonowała do 27 stycznia 1988r.

Z dniem 28 stycznia 1988r. zaczęła funkcjonować jako Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i straciła całkowicie na znaczeniu. Wszystkie pomniki i miejsca podlegające opiece ROPWiM zostały pozostawione samym sobie i tak niszczeją do dzisiaj. Następnie od 1 sierpnia 2016r. Rada została całkowicie zlikwidowana, a wszelkie kompetencje przejął Instytut Pamięci Narodowej i wszelkie miejsca upamiętniające pokolenia Polski Ludowej znalazły się na śmietniku historii. Smutne…

Biblioteka Pamięci Pokoleń…

Przy Radzie Ochrony Pomników Męczeństwa były wydawane książeczki z serii Biblioteka Pamięci Pokoleń opisujące i pokazujące ważne miejsca historyczne na mapie Polski. Wystarczy chociażby wymienić legendarny tytuł “Marynarze Generała Kleeberga”. Wydawnictwem, które zajmowało się wydawaniem tej wspaniałej serii mogła być tylko Książka i Wiedza. To była piękna sprawa.

Sportowo…

Sport miał w PRL-u ogromne znaczenie, a na sport postawił nie kto inny jak oczywiście I sekretarz Partii, Edward Gierek. To właśnie dzięki Gierkowi, który nie stronił od nakładów finansowych na sport, wiele hal oraz stadionów powstało w epoce lat 70-tych, którą zapoczątkowali polscy piłkarze, zdobywając złoty medal olimpijski w 1972r. w Monachium.

Od tego momentu, polscy sportowcy przez całą dekadę lat 70-tych do olimpiady w Moskwie, która miała miejsce w roku 1980 byli światową potęgą sportową.

Pamiątki z olimpiady w Moskwie…

Olimpiada w Moskwie, rok 1980 to dla naszego kraju 32 medale, w tym trzy złote. Ten wynik, do dzisiejszego dnia nie został pobity. Wprawdzie, część reprezentacji narodowych zbojkotowała olimpiadę w Moskwie, ale wynik i tak robi ogromne wrażenie.

Plakat Olimpiady letniej z Moskwy, która odbyła się w 1980 roku. Zdjęcia plakatu wykonaliśmy w Muzeum Olimpijskim w Atenach, w podziemiach Nowożytnego stadionu olimpijskiego, na którym odbyły się pierwsze igrzyska olimpijskie

Pamiątki z olimpiady w Moskwie to prawdziwa gratka dla miłośników sportu. Powyżej, pięknie wydany album, bogaty w zdjęcia, prezentujący olimpiadę letnią w Lake Placid(USA)i oczywiście olimpiadę w Moskwie. Ponadto na zdjęciach, jeden z numerów popularnej w PRL-u, serii albumów ”IS” dla kolekcjonerów, poświęcony także zmaganiom olimpijskim jakie miały miejsce w Moskwie.

I oczywiście pamiątkowe przypinki poświęcone temu wydarzeniu z oficjalną maskotką olimpiady, niedźwiadkiem Miszą gdzie maskotka po raz pierwszy była wykorzystana na tak ogromną skalę i pojawiała się nie tylko podczas trwania zawodów, ale przede wszystkim na wielu produktach reklamowych, co ma miejsce do dzisiejszego dnia.

Złote lata polskiej piłki i legendarne souveniry…

Era lat 70-tych i 80-tych to złote czasy dla polskiej piłki, które przyniosły naszej reprezentacji największe sukcesy. Wystarczy tylko wymienić dwa miejsca na podium piłkarskich mistrzostw świata, odpowiednio, 1974 rok w RFN i 1982 rok w Hiszpanii.

Te sukcesy przyczyniły się do wielkiej popularności piłki nożnej w Polsce i przez prawie ponad dekadę byliśmy jedną z największych potęg piłkarskich na świecie, które wychowały dziesiątki najbardziej utalentowanych zawodników w historii futbolu.

Dla przypomnienia prezentujemy legendarne pamiątki z tamtego, złotego okresu dla polskiej piłki.

Mistrzostwa świata w RFN i srebrny medal…

Mistrzostwa Świata w Hiszpanii i kolejne srebro…

Naklejki, prospekty, proporczyki. Takie pamiątki chciał mieć każdy chłopiec w swoim domu. To były prawdziwe, złote czasy polskiej piłki nożnej. Czy coś tutaj jest jeszcze do dodania…?

Kolorowe proporce, zdobiące niegdyś nasze ściany…

Takie proporczyki zdobiły kiedyś ściany każdego kibica w PRL-u.

Tył proporczyków zdobiony był godłem Polski Ludowej, a więc oczywiście orłem bez korony!!!

Almanach o historii polskiej piłki nożnej, aż do połowy lat 70-tych, a więc do naszych największych sukcesów, którym między innymi był złoty medal na olimpiadzie w Monachium w 1972r. oraz trzecie miejsce na mistrzostwach świata w 1972 roku, w RFN. Wydany przez krakowski oddział Krajowej Agencji Wydawniczej ”KAW”.

… aby nie było, że jesteśmy takimi “nacjonalistami”, słówko o “Światowej Piłce Nożnej”. Książka, w której zgromadzone zostały najważniejsze dane z dziedziny piłki nożnej od pierwszych lat uformowania się piłki nożnej w dyscyplinę sportową, po dzień 1 stycznia 1972 roku z uwzględnionymi meczami piłkarskimi na olimpiadzie – Monachium 72. Wydana w 1974 roku przez warszawskie wydawnictwo “Sport i Turystyka”.

Po dawkach sportowych emocji winni jesteśmy zaprezentować jeden z najwspanialszych, ale równie najbardziej zaniedbanych stadionów jaki mamy w naszym kraju. To stadion warszawskiej Skr-y. Piękne wspomnienia, piękna karta historii polskiego sportu… Zobaczcie, co z tej historii zostało…

Stadion RKS Skra Warszawa – tu biło serce polskiego sportu…

Stadion…

Trybuny i serce stadionu… i jeszcze ten śmietnik na ostatnim przeźroczu mówi prawie wszystko…

Płyta i wnętrze stadionu to prawdziwe wysypisko gdzie można znaleźć wiele sportowych skarbów poprzedniej epoki…

Budynki klubowe…

Budynki warszawskiej Skry to już ruina jednak na sam widok czuć ducha wielkiego sportu…

Naszywka i charakterystyczne dla tamtych czasów sylwetki poszczególnych dyscyplin sportowych, które mogliśmy zobaczyć na wielu obiektach sportowych czy też w szkolnych salach gimnastycznych.

Magazyny i okolice stadionu…

Okolice stadionu i magazyny Skry to już siermiężna epoka lat 80-tych… Ostatni już dawno zgasił tutaj światło…

…i chyba tylko słynny pomnik “Sztafeta” oraz zabytkowe już wejście na nieistniejący stadion X-lecia “dają radę” do dzisiejszego dnia, mówiąc sportowym żargonem…

Kolekcje książkowe…

W PRL-u można było zbierać wiele najróżniejszych gadżecików i przedmiotów…

Nie mamy bynajmniej na myśli zbieranie puszek po piwie i wstawianie każdej kolejnej na górze meblościanki, o co to nie!!!(Wielu z Was tak robiło do końca lat 90-tych…;))

Oprócz wcześniejszych kolekcji pokażemy również kolekcje ”książkowe”, które dzisiaj mają już status kultowy, a zostały omówione i opisane szczegółowo w niedawno wydanej książce Bartka Koziczyńskiego, ”333 popkultowych rzeczy PRL”.

Proszę bardzo…

Kolekcja albumów “IS” dla kolekcjonerów, wydawanych przez Krajową Agencję Wydawniczą na przełomie końca lat 70-tych i prawie całą dekadę lat 80-tych.

Łącznie wydano 27 albumów, dotyczyły tematów historii, kultury, nauki czy sportu.

Jednym zdaniem, przez zabawę poznajemy bliżej świat…

Bajki…

Na pewno wielu z Was pamięta kolekcję tzw. ”Dobranocek”, które wiele razy czytali nam rodzice. Seria bajeczek państwowego programu ”Poczytaj mi Mamo” powinna obowiązywać do dzisiejszego dnia. Co jakiś czas ten program jest reaktywowany przez różne instytucje, ale to już nie to samo. I to jest wielki błąd, bo nic tak nie rozwija umysłu oraz wyobraźni naszych najmłodszych, jak właśnie bajka… A idealna do tego jest właśnie taka ”Dobranocka”…

Na zdjęciach owe ”Dobranocki” z połowy lat 70-tych do końca 80-tych, wydawanych przez wydawnictwo Nasza Księgarnia.

Seria bajeczek pod wdzięczną nazwą “Poczytaj mi Mamo” cieszyła się ogromną popularnością

”Tytus Romek i Atomek”- każdy z nas doskonale zna przygody bohaterów Henryka Jerzego Chmielewskiego, znanego jako Papcio Chmiel. Jest to najdłużej ukazująca się seria książkowa w postaci komiksu, od 1957r. Na zdjęciach popularne ”Tytusy”- wydane w latach 80-tych. Warto zwrócić uwagę, że w owym czasie strony w książeczkach otwierane były od siebie czyli od góry, a nie jak współcześnie od prawej do lewej.

Czarno-biały komiks “Gucio i Cezar”, w którym “budują rakietę”. Dwie różne postacie, dwa różne charaktery, które podbiły serca dzieci w latach 70-tych ubiegłego stulecia. Gucio, dobroduszny i wiecznie głodny hipopotam, mający naturę marzyciela. Podatny na wpadanie w tarapaty, z których wyciąga Gucia, jego przyjaciel o imieniu, Cezar. Smukły, bezogoniasty pies. Energiczny, mądry i bardziej odważny. Przygody tej dwójki ilustrował niezapomniany Bohdan Butenko.

Julian Tuwim i “Lokomotywa”. Jeden z najchętniej recytowanych wierszy dla dzieci, który sprawia trudność wielu aktorom. W tym wydaniu, z 1983 roku znajdziemy również kultowe już wiersze: “Rzepka” i “Ptasie radio”.

W naszej bajkowej galerii, nie mogło oczywiście zabraknąć przeuroczej książeczki o równie wdzięcznym tytule. Wystarczy wypowiedzieć, “Ferdynand Wspaniały”, którego autorem jest Ludwik Jerzy Kern, a miłe wspomnienia powracają bardzo szybko…

Kasety dla dzieci…

Wartym do odnotowania jest bogaty zbiór wydawnictw muzycznych dla dzieci jaki miał miejsce w PRL-u. Wystarczy tylko wspomnieć, Pana TIK TAKA, Fasolki, nieśmiertelną Majkę Jeżowską. Przy tych świetnych pomysłach muzycznych bawiły się nie tylko dzieci, ale też rodzice bo programy i słuchowiska tworzone były z ogromną pasją i starannością.

Historia, publicystyka, powieści…

Szczęśliwa Siódemka – przygody, sensacje, podróże, historia, sztuka, sport, dzieje myśli ludzkiej, nauka i jej tajemnice to wszystko można było znaleźć w tej wyjątkowej serii. Te pasjonujące lektury wydała Krajowa Agencja Wydawnicza(KAW)w latach 70-tych i 80-tych.

Warto przypomnieć, że Krajowa Agencja Wydawnicza była częścią Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej “PRASA-KSIĄŻKA-RUCH”.

Książki autorstwa Stanisława Grzesiuka, legendarnego pieśniarza warszawskiego Czerniakowa opowiadające o jego życiu, przygodach, biedzie, w której się wychował czy pobyt w niewoli niemieckiej, którą przetrwał. Twórczość Stanisława Grzesiuka jest bardzo barwna tak jak barwne było jego życie. Na zdjęciach wydania z przełomu lat 70-tych i 80-tych, oczywiście wydawnictwa Książka i Wiedza. Sam Grzesiuk angażował się politycznie i był głęboko przekonany, że ustrój socjalistyczny i tym samym PRL wyrówna szanse na wyjście z wszechobecnej biedy i wyzysku, którym epatowały czasy II Rzeczypospolitej. Właśnie dlatego też nie mogło zabraknąć historii. Od powstania Państwa Piastów do 1948 roku, a więc do ukształtowania się Polski Ludowej. Wydania z lat 80-tych, wydawnictwa PWN.

055

Wiele rekwizytów, które zaprezentowaliśmy mają dzisiaj już status kultowy. W bardzo ciekawy sposób poszczególne gadżety zostały omówione i opisane szczegółowo w niedawno wydanej książce Bartka Koziczyńskiego, ”333 popkultowych rzeczy PRL”. Dla fanów gadżetów z PRL-u, pozycja obowiązkowa.